poniedziałek, 21 listopada 2011

Essie 679 Mesmerize

Essie 679 Mesmerize

Kolorek na dziś to Essie 679 Mesmerize w cudnym kobalcie. To mój pierwszy lakier Essie i na podstawie doświadczenia z tym jednym lakierem stwierdzam, że:
- wysycha błyskawicznie
- niesamowicie błyszczy lustrzanym wręcz blaskiem i wraz z upływem czasu nie traci tego blasku
- łatwo się aplikuje
- łatwo się zmywa - wystarczy  3-4 sekundy przytrzymać nasączony zmywaczem płatek i ściągnąć lakier - schodzi idealnie
- dwie warstwy lakieru kryją bardzo dobrze, ale są tak cienkie, że łatwo się rysują, trzecia warstwa czyni paznokcie zupełnie odporne na zarysowania a wygladają jak z jedną warstwą
- po trzech dniach noszenia nawet nie starły się końcówki, zero odprysków


Essie 679 Mesmerize


Essie 679 Mesmerize

wtorek, 15 listopada 2011

Szarość idealna.

Catrice Ultimate Nail Lacquer 610 ASHley

Szare niebo, szara pogoda i moje pazurki też są dziś szare. Jak bardzo nie podoba mi się ten kolor na niebie, tak bardzo lubię Catrice Ultimate Nail Lacquer 610 ASHley na pazurkach, bo jest to prześliczny odcień, nie za jasny i nie za ciemny, zupełnie kremowy, po prostu szarość idealna. Żeby mnie nie zemdliło od nadmiaru szarego - kolorowy akcencik a który kolor jest najbardziej pozytywny i dobrze nastrajający? Oczywiście różowy! :-D


Catrice Ultimate Nail Lacquer 610 ASHley


Catrice Ultimate Nail Lacquer 610 ASHley



I zdjęcie w dużej czułości, bo już kombinuję z aparatem jak tylko się da, przez brak słońca, ale efekt na łopatki nie rozkłada...


Catrice Ultimate Nail Lacquer 610 ASHley


To mój trzeci lakier Catrice w chwili obecnej, nie licząc tego nieszczęsnego Khaki Perry i powiem Wam, że nie są one dobrej jakości, przynajmniej na moich paznokciach. Odpryski pojawiają się po kilku godzinach ( ! ) nieważne czy pod spód zastosuję odżywkę/bazę czy nie i to bez jakiejś specjalnej eksploatacji dłoni... Szkoda, bo gama kolorystyczna tych lakierów jest bardzo fajna ... :-/

poniedziałek, 7 listopada 2011

Mój sekret o północy.

My Secret 150 Midnight



Kto jęczał, że nie lubi ciemnych lakierów do paznokci? Ja.
Kto biadolił, że zachwyca się ciemnymi kolorami na czyichś paznokciach a na swoich ich nie toleruje? Ja.
I kto teraz ma ten boski granat na pazurkach??? Ja!!!
Moja fascynacja kolorami chaber, kobalt, granat, błęki paryski, błękit Thenarda spowodowała już zakup torebki, ubrań, koca, poduszek, biżuterii, cieni i linera. W końcu przyszedł czas na lakier. Nie miałam pojęcia czy dobrze będzie mi się go nosiło, ale na szczęście tak ześwirowałam na punkcie wymienionych wyżej kolorów, że noszę ten lakierek z dużą przyjemnością i bardzo mi się on podoba i wcale mi nie przeszkadza. Mało tego, już mam na oku kilka innych ciemnych lakierków, więc z dumą ogłaszam, że moja niechęć do ciemnych paznokci została przepędzona w siną dal! :-DDD




My Secret 150 Midnight



My Secret 150 Midnight

Na zdjęciach widzicie trzy cienkie warstwy, lakier bardzo intensywnie błyszczy i nie matowi się, na trzeci dzień od nałożenia delikatnie zaczynają się ścierać końcówki. Żadnych odprysków. Szybko wysycha, okropnie brudzi skórki podczas zmywania.

sobota, 5 listopada 2011

Essence, Natventurista, Lipbalm 01 Outdoor Nudes

Essence Natventurista Lipbalm 01 Outdoor Nudes
Balsamu do ust Essence Natventurista Lipbalm 01 Outdoor Nudes pożądałam dość mocno, oczywiście ze względu na opakowanie, bo jak już wiecie kocham takie metalowe puszeczki, w których mogę chować sztuczne rzęsy, ozdoby do pazurków i inne różne różności. Po nieprzyjemnych doświadczeniach z balsamem z limitowanki I Love Berlin i przeczytaniu niepochlebnych opinii na temat balsamów ze stałej oferty, tutaj też spodziewałam się ładnego bubla, ale Essence zaskoczyło mnie pozytywnie, bo balsam jest całkiem przyzwoity. Ma dość bogatą konsystencję, tłustawą, nawilżenie ust utrzymuje się długo. Jedyną jego wadą jest to, że się klei. Poszczególne paski są właściwie zupełnie transparentne, tylko ten najciemniejszy daje bardzo delikatny, chwilowy kolor na ustach. Balsam ma tylko 1,5 grama i sądzę, że zużyję go bardzo szybko :-)


Essence Natventurista Lipbalm 01 Outdoor Nudes

Essence Natventurista Lipbalm 01 Outdoor Nudes

piątek, 4 listopada 2011

Essence, Natventurista: 01 You're My Dragonfly, Sugar!

Lakier Essence Natventurista 01 You're My Dragonfly, Sugar! to śliczne, mieniące się na różne kolory  glassflecki i różowy pyłek zatopione w okropnej, rozbielonej, różowawo - kremowej bazie. Ojjj, dawno nie miałam tak szkaradnego szkaradzieństwa na pazurkach! Na zdjęciach widzicie trzy warstwy a końcówki paznokci nadal przebijają spod lakieru, już przy drugiej warstwie paznokcie zaczęły wyglądać grubo, czego bardzo bardzo nie lubię... Lakier bardzo szybko wysechł, ale nie jest to argument za zatrzymaniem go w mojej kolekcji. Zmywam go jak najszybciej, co znowuż nie pomoże mojemu skaleczeniu w pieprzyka nad serdecznym paznokciem... Co za koszmar..........


Essence Natventurista 01 You're My Dragonfly, Sugar!


Essence Natventurista 01 You're My Dragonfly, Sugar!


Essence Natventurista 01 You're My Dragonfly, Sugar!

sobota, 29 października 2011

Zemsta grafficiarza.

Na przekór nijakości za oknem dziś mani w żywych, optymistycznych kolorkach. To moje pierwsze podejście do gąbkowania i od razu tak udane :-D Wybaczcie mi ten brak skromności, ale nie mogę się napatrzeć na moje pazurzątka!










Użyłam:
- lakier Catherine Arley nr144  - dwie warstwy jako baza
- lakier Piazza Navona nr 11
- lakier Essence I Love Berlin 01 Love This City (widoczny tylko na środkowym paznokciu...)
- lakier Wibo Extreme Nails nr 41
- lakier My Secret nr 130
- lakier Miss Sport Clubbing Colours nr 301
- lakier Dor nr 60/2
- Essence Gel-Look Topcoat
- wysuszacz Essence Nail Art Express Dry Drops
- gąbka do mycia naczyń, nowa naturalnie :-)