niedziela, 19 lutego 2012

Kleancolor: 170 Midnight Seduction

Kleancolor 170 Midnight Seduction



Wedle Waszych życzeń - lakier Kleancolor 170 Midnight Seduction. Ma postać przezroczystej bazy z bardzo drobniutkim brokatem w kolorze złota, fuksji i z przewagą niebieskiego. Na zdjęciach cztery warstwy. Następnym razem zastosuję pod niego jakiś kolorowy podkład, ponieważ lakier jest bardzo gęsty i te cztery warstwy okropnie pogrubiły mi paznokcie a położenie cienkiej przy takiej gęstości jest niemożliwe. Lakier wysycha błyskawicznie, wysuszacz był zbędny i nie miałam problemu z rozmiękczaniem się warstw. Powierzchnia paznokci po pomalowaniu nie jest zupełnie gładka a delikatnie chropowata, ale celowo nie położyłam na nie topa, ponieważ ta ziarnista faktura, moim zdankiem, podkreśla urok tegoż lakieru :-)
Już się cieszę na zmywanie tylu warstw brokatu! ;-)




Kleancolor 170 Midnight Seduction



Kleancolor 170 Midnight Seduction



Kleancolor 170 Midnight Seduction



Kleancolor 170 Midnight Seduction

piątek, 17 lutego 2012

Lakierki Kleancolor wreszcie moje, moje, moje! :-D





Wiem, wiem, że mam odwyk i cały luty miał być miesiącem bez kosmetyków, ALE:
- marzyłam o tych lakierach od kilku miesięcy
- MadAsAHatter zamawiała lakiery dla siebie i ja podpięłam się pod jej zamówienie, przecież nie mogłam powiedzieć "Ej! Wstrzymaj no się z zamówieniem, bo ja mam odwyk!"
- lakiery były przecenione z 3,5 $ na 1,75 $ - trzeba było wykorzystać okazję, cały interes kosztował mnie 74 złote (cena lakierów, przesyłka z USA do Polski i w Polsce do mnie), co, moim zdaniem, jest niewygórowaną ceną za tak śliczne i duże, 15 mililitrowe lakiery
- z nowości Catrice podoba mi się jeden cień, z Essence jeden lakier, więc nie będzie takich szaleństw z tymi nowościami jak w zeszłym roku
- sesję zakończyłam ze średnią 4,72

Uważam, że jestem całkowicie usprawiedliwiona :-D

Napiszcie w komentarzach, który kolor chcecie zobaczyć najpierw, lakier, który zdobędzie najwięcej Waszych głosów pokażę Wam już w niedzielkę :-)

od lewej do prawej:
170 Midnight Seduction
198 Bite Me (tak tak Hatsu kusicielko, to przez Ciebie mam ten odcień ;-P)





208 Winter Wonderland
220 Sparkling Grapes





223 Mud Pie Sparkle




231 Chunky Holo Scarlet
234 Chunky Holo Purple


niedziela, 12 lutego 2012

Dziękuję!

I jest Was już 200! Wiecie, że każdy nowy Obserwator, każde wyświetlenie strony czy komentarz to dla mnie wieeeeeeelka radość? Dziękuję, że jesteście ze mną! :-***




źr. zdj. - http://www.littlecottonrabbits.typepad.co.uk/

sobota, 11 lutego 2012

Essence Crystalliced - bubel i błyskotki.

Z zimowej limitowanki Essence Crystalliced nabyłam płynny cień do powiek 04 Ice Age Reloaded oraz brokaciki Glitter Froster 01 Frosted Champaign i 02 Diamond Dust.
Zacznę od cienia, ponieważ dawno nie miałam tak lipnego mazidełka w rękach. Bubel ten wyprodukowano w Niemczech, ma 4 mililitry, umieszczono go w opakowaniu jak na błyszczyk i błyszczykowy ma aplikator.




Essence Crystalliced Liquid Eyeshadow 04 Ice Age Reloaded



Essence Crystalliced Liquid Eyeshadow 04 Ice Age Reloaded



Cień jest bardzo rzadki, w opakowaniu wygląda na bardzo jasny, opalizujący na złoto beż




Essence Crystalliced Liquid Eyeshadow 04 Ice Age Reloaded


Cień ma bardzo słabą pigmentację, na zdjęciach, które robiłam w słońcu i w dużym zbliżeniu ledwo go widać, natomiast na powiece - wcale. Kiedy kładłam go na sam korektor - ważył się. Kiedy kładłam go na samą bazę - wyglądało to okropnie, ponieważ moja baza (Hean) jest przezroczysta, cień zresztą też i spod tej mieszanki przebijał mój mało ładny kolor powiek, baza ani trochę nie wzmocniła koloru cienia. Zaaplikowany na bazę, którą pokryłam korektor zrobił mi na powiece paćkę... A może sprawdzi się jako rozświetlacz kości policzkowych...? Nie, nie sprawdził się. Nie mam innych pomysłów co zrobić z tym cieniem.


Essence Crystalliced Liquid Eyeshadow 04 Ice Age Reloaded


Essence Crystalliced Liquid Eyeshadow 04 Ice Age Reloaded




Glitterki natomiast podobają mi się bardzo, 02 Diamentowy Pył (po lewej) i 01 Zmrożony Szampan (po prawej) w opakowaniach różnią się kolorem, ale roztarte są identyczne. Lśnią mocno i prześlicznie się mienią.



Essence Crystalliced Glitter Froster 01 Frosted Champaign 02 Diamond Dust



Umieszczono je w malutkich, plastikowych słoiczkach, po 2 gramy. Słoiczki mają dziurki, przez które wysypuje się zdecydowanie za dużo pyłku i planuję zakleić sześć z tych ośmiu gigantycznych otworów.




Essence Crystalliced Glitter Froster 01 Frosted Champaign 02 Diamond Dust


Essence Crystalliced Glitter Froster 01 Frosted Champaign 02 Diamond Dust



Po wstępnych eksperymentach z pyłkami stwierdzam, że najlepiej wyglądają jako ozdoba paznokci, ładnie też prezentują się na powiekach, ale trzeba uważać, bo pyłek jest drobniusieńki, suchy i taki jakby ciężki i przez to osypuje się niemiłosiernie. Wysmarowałam nim również szczyty policzków - nadał im ekstremalny blask i przy okazji całej twarzy, bo ulatniał się gęstą chmurą wokół mnie i osiadał gdzie tylko mógł :-D



Essence Crystalliced Glitter Froster 01 Frosted Champaign 02 Diamond Dust


Essence Crystalliced Glitter Froster 01 Frosted Champaign 02 Diamond Dust




Essence Crystalliced Glitter Froster 01 Frosted Champaign 02 Diamond Dust




Essence Crystalliced Glitter Froster 01 Frosted Champaign 02 Diamond Dust


Wyprodukowano je w Polsce :-)



Essence Crystalliced Glitter Froster 01 Frosted Champaign 02 Diamond Dust

piątek, 10 lutego 2012

Iskrzący fiolet.

Lakier Catherine Arley nr 138 wygrała w moim rozdaniu Shine Like a Star, niestety nie przypadł jej do gustu i wrzuciła go na wymianę, ja po latach ignorowania fioletu teraz odkrywam jego piękno, więc przygarnęłam sobie ten lakierek... i jak tu nie wierzyć w przeznaczenie! Lakier ten miał być mój i jest, a że sobie przy okazji przewędrował pół Polski, to pikuś :-D
Jego kolor to śliczny fiolet ze sporą domieszką czerwieni, usiany srebrnym pyłkiem, bezproblemowa aplikacja, szybkie wysychanie, na zdjęciach dwie warstwy, trzecia by nie zaszkodziła, ponieważ nie jest jakoś super napigmentowany.



Catherine Arley 138

Catherine Arley 138


Catherine Arley 138



Zaciekawiło mnie jak na tym kolorze prezentowałby się Essence Nail Art Twins Glitter Topper 08 Troy, bo mam go od kilku tygodni i próbowałam kłaść na różne kolory, ale szału nie było i okazało się, że te dwa lakiery są dla siebie po prostu stworzone. Efekt zachwycił mnie totalnie. Nie przestaję wgapiać się w moje pazurki :-)



Catherine Arley 138 + Essence Twins 08 Troy



Catherine Arley 138 + Essence Twins 08 Troy



Catherine Arley 138 + Essence Twins 08 Troy



Catherine Arley 138 + Essence Twins 08 Troy



Catherine Arley 138 + Essence Twins 08 Troy



Jeśli podoba Wam się top Troy, to pospieszcie się z zakupem, bo niedługo będzie wycofany...

środa, 8 lutego 2012

Etude House, Marble Marble: #1 Ultra Super Hue.

Mój drugi łup z podboju Azji. Rozświetlacz Etude House Marble Marble w kolorze Ultra Super Hue.


Etude House Marble Marble Ultra Super Hue


Etude House Marble Marble Ultra Super Hue


Etude House Marble Marble Ultra Super Hue


7 gramów pudru umieszczono w prostym, plastikowym opakowaniu, odpornym na zarysowania. Puder jest twardy, odrobinę pyli podczas nabierania na pędzel, nabiera się łatwo i równie łatwo aplikuje, ładnie się rozciera, bez plam czy ostrych granic. Puder w opakowaniu ma biały kolor przetykany różem i błękitem.



Etude House Marble Marble Ultra Super Hue


Etude House Marble Marble Ultra Super Hue



Po nałożeniu na skórę puder jest naprawdę ultra super błyszczący :-) Daje efekt bezdrobinkowej, srebrzystej, lustrzanej wręcz tafli. Nakładany palcem lśni tak mocno, że lepiej patrzeć na niego w okularach przeciwsłonecznych :-D Jest to najbardziej błyszczący puder w całej mojej niemałej kolekcji. Zaskakująca jest też jego trwałość - co prawda po kilku godzinach traci odrobinę blasku, ale przetrwał ocieranie się o poduszkę podczas drzemki i po ok 11-12 godzinach od momentu nałożenia nadal był widoczny, oczywiście nie tak bardzo jak świeżo po aplikacji, ale jednak.




Etude House Marble Marble Ultra Super Hue


Etude House Marble Marble Ultra Super Hue


Etude House Marble Marble Ultra Super Hue


Etude House Marble Marble Ultra Super Hue


Etude House Marble Marble Ultra Super Hue


Etude House Marble Marble Ultra Super Hue



Na opakowaniu niestety nie ma podanego składu, po kilkunastu użyciach nie zauważyłam niczego niepokojącego na twarzy. Polecam Wam ten puderek bardzo gorąco, jeśli szukacie wybitnie rozświetlającego pudru. Dostępny na ebayu za ok 10 $, oprócz wersji którą mam jest jeszcze kolor różowy i brzoskwiniowy :-)