Color Club On The Rocks, Lovely Baltic Sand 7, China Glaze Towel Boy Toy |
Mani na dziś to Color Club On The Rocks z kolekcji Fiesta (na pazurku kciuka - nagminnie o nim zapominam podczas robienia zdjęć :-( - wskazującym i środkowym), Lovely Baltic Sand 7 na serdecznym oraz China Glaze Towel Boy Toy z kolekcji Poolside (moja pierwsza Chineczka, zakupiona wiosną lub latem 2011 roku :-D). Color Club - dwie warstwy, Lovely - dwie warstwy na warstwie jasnego błękitu, bo pigmentacji jest kiepskiej a zmywanie więcej niż dwóch warstw brokatowego piasku czynnością przyjemną nie jest, Glazurka - trzy warstwy przykryte jedną warstwą Seche Vite.
Mam chrapkę na to sreberko. :)
OdpowiedzUsuńśliczności:)
OdpowiedzUsuńBardzo ładny zestaw kolorystyczny :) Szczególnie poodba mi się mały palec, bo jest chyba najbardziej energetyczny :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, A
piękne jest połączenie niebieskiego ze srebrem...
OdpowiedzUsuńBłękit najładniejszy ;)
OdpowiedzUsuń:-D
OdpowiedzUsuńPiasek najlepszy!
OdpowiedzUsuńnio, tylko szkoda, że lipnej pigmentacji...
UsuńChinka najładniejsza ;)
OdpowiedzUsuńmaluj szybko! ;-)
OdpowiedzUsuń:-)))
OdpowiedzUsuńPisek lovely wyglada bajecznie!
OdpowiedzUsuńświetne trio :) piasek ma śliczny kolor :)
OdpowiedzUsuńtak teraz zauważyłam, że ostatnio jako ostatnia komentuję (nawet po Twoim komenatrzu) :)
wygląda na to, że ostatnie słowo musi należeć do mnie, hihi :D
Świetne połączenie stylistyczne ;)
OdpowiedzUsuńPasek jakoś nie przypadł mi do gustu. Za to ten lakier na najmniejszym jest przepiękny ;)
OdpowiedzUsuńMasz piękne paznokcie. Całe mani jest ciekawe, a najbardziej podoba mi się palec wskazujący i mały.
OdpowiedzUsuńlubię sreberko na paznokciach :D
OdpowiedzUsuńja też! :-P
UsuńPiękności! ;)
OdpowiedzUsuńfajowy mix! najbardziej podoba mi się chineczka ;)
OdpowiedzUsuńLakier srebrny rewelka :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam te twoje mixy lakierowe:D
OdpowiedzUsuń:-DDD
Usuń:-)))
OdpowiedzUsuńsuperancko :>
OdpowiedzUsuńsreberko doskonałe! ;p
OdpowiedzUsuń:-D
OdpowiedzUsuńPiękne połączenie kolorów :)
OdpowiedzUsuńP.S. Dzisiaj kolejny post, firma grozi sądem i paragrafami.
Lovely miażdży! Z małą pomocą, ale i tak wygląda świetnie ^^
OdpowiedzUsuńHa! Widzę, że mamy tą samą Chinkę, Towel Boy Toi i co zabawniejsze, to także był mój pierwszy lakier tego producenta :D. Jak Ci się nią operowało? Ja niestety odpuściłem po paru próbach. Wciąż ją mam, ale dosłownie nie potrafię jej nakładać.
OdpowiedzUsuńbardzo dobrze, tyle, że mój egzemplarz rzadziuśki jak woda, więc trzy warstwy to minimum do jako takiego krycia :-)
UsuńNo własnie, mój też konsystencją nie odbiega od wody, ale nie potrafię nałożyć go tak dobrze. Praktycznie każda kolejna warstwa ściąga mi wcześniejszą, robi nierówności, góry i doliny. Nawet gdy mam wrażenie, że poszczególne warstwy zdążyły już wyschnąć
Usuń