| Essence Wild Craft 02 Out Of The Forest |
Najnowsza limitowanka Essence - Wild Craft przypadła mi do gustu bardzo, ponieważ panują w niej stłumione, brudnawe kolory a takowych jestem wielką miłośniczką. Fantastyczny rozświetlacz (o nim już niedługo), bardzo ładne cienie do powiek (nie zanabyłam ani jednego, bo ostatnio cały mój mejkap oczu to jasny cień, kreska i tusz, coś wymyślniejszego robię rzadko, więc rozsądek zwyciężył) a także piękne lakiery do paznokci i dziś Wam pokażę 02 Out Of The Forest.
Lakier ma arcyciekawy odcień - jest to bardzo zgniła zieleń z odrobiną brązu, kolor ten zmienia się w zależności od oświetlenia, najlepiej widać to na ostatnim zdjęciu, gdzie światłocień ułożył się tak fajnie, że pokazał zmienną naturę tego koloru. Lakier jest zupełnie kremowy. Jego aplikacja to istna katorga - jest pierońsko gęsty i trzeba się wysilić, aby szybko i równo nałożyć w miarę cienką warstwę, bo grubych warstw nie lubię. Bardzo długo wysychał, pomimo kilkugodzinnego odstępu między jedną a drugą warstwą i użycia wysuszacza. Trwałość lakieru wynagradza wszelkie męki związane z malowaniem i wysychaniem, bo dopiero pod koniec trzeciego dnia noszenia bardzo delikatnie zaczęły się ścierać końcówki, zero odprysków, lakier nie zmatowił się ani nie porysował a nie oszczędzałam rąk i nawet zafundowałam im ręczne pranko. Jestem przekonana, że wytrzymałby jeszcze dzień lub dwa, ale nie noszę lakieru na pazurkach "do zdarcia" :-P
Jeśli lubicie takie kolory - zapolujcie na ten lakier koniecznie! :-)
| Essence Wild Craft 02 Out Of The Forest Essence Wild Craft 02 Out Of The Forest Essence Wild Craft 02 Out Of The Forest |
.jpg)
.jpg)
.jpg)