piątek, 14 lutego 2014

Walentynkowy mani x3.






Tak tak, u mnie też dzisiaj walentynkowo :-)
W moim codziennym otoczeniu raczej mało jest motywu serduszka, dlatego przy okazji czternastego dnia lutego nadrabiam niedostatki i walę serca na pazurki na potęgę!

Pierwszy mani jaki z tej okazji wykombinowałam to czerwone serducha na szarym tle. Do wykonania wykorzystałam:
- szary lakier MeMeMe Refined
- naklejki wodne, które dostałam w ramach współpracy od Born Pretty Store o symbolu BLE1765, dostępne tutaj
- top Seche Vite





Drugi mani, różowo - holo - serduchowy wykonałam używając:
- ciemnoróżowy lakier Kiko 288 Rosa Fenicottero
- jasnoróżowy lakier Golden Rose Rich Color 46
- holo glitter Claire's 152
- wyżej wspomniane naklejki wodne BLE1765 od Born Pretty Store
- top Seche Vite






Trzeci mani - mój monokolorowy faworyt  :-):
- lakier Orly Monroe's Red (kolekcja I Love Nails)
- tasiemka do zdobień
- serduszka wyłowione z lakieru Candy Lacquer Aqua Hearts
- top Seche Vite





A Wam który mani najbardziej przypadł do gustu? :-)

I pamiętajcie, że kod WJL91 daje Wam 10% zniżki na zakupy w Born Pretty Store. Koniecznie sprawdźcie jak duży i ciekawy asortyment jest w sklepie a wysyłka - gratis! :-) A jeśli 10 osób skorzysta z tego kodu sklep przyśle mi dla Was akcesoria do paznokci lub voucher do wykorzystania w BPS.

niedziela, 9 lutego 2014

Kiko, Digital Emotion: Pearly Puff.


Kiko Digital Emotion Pearly Puff



Uwielbiam kosmetyki w metalowych puszkach :-) Niestety nie jest to najpopularniejszy sposób opakowywania mazideł, dlatego kiedy już coś takiego się pojawi to zawsze rozważam zakup a w przypadku tego pudru rozważać nic nie musiałam - piękna puszka, nabłyszczacz, kosmetyk ze stajni Kiko - będzie mój!

Puder Pearly Puff pochodzi ze świątecznej kolekcji Kiko Digital Emotion, występuje w jednej wersji kolorystycznej i jest pudrem nabłyszczającym w puszku. W puszku mamy 8 gramów pudru. Puszkę w której znajduje się puszek ozdabiają fioletowo-różowo-srebrne, nieco psychodeliczne maziaje ;-)




Kiko Digital Emotion Pearly Puff

Kiko Digital Emotion Pearly Puff

Kiko Digital Emotion Pearly Puff

Kiko Digital Emotion Pearly Puff



Puszek jest duży, ma biały kolor i różową kokardę, nie jestem przekonana co do tej bieli, ponieważ często nakładam takie pudry na już pokrytą bronzerem skórę, więc obawiam się, że dosyć szybko się zabrudzi a możliwości uprania go niestety nie ma. Rozmiar puszku pozwala na zaaplikowanie pudru na dekolt i ramiona dosłownie kilkoma ruchami, no chyba, że chcemy uzyskać mocny efekt nabłyszczenia, to wtedy tych ruchów trzeba wykonać więcej, bo z puszku wydobywa się mało pudru co pozwala stopniować jego ilość na skórze.


 
 
Kiko Digital Emotion Pearly Puff

Kiko Digital Emotion Pearly Puff

 


Sam puder to srebrzyste drobinki o nieregularnym kształcie. Drobinki są bardzo małe, przez co dobrze trzymają się skóry a jeśli zaaplikujemy go na skórę pokrytą balsamem to wtedy jest nie do zdarcia. Puszek ma delikatny, słodki zapach. Puder ten nie jest wybitnie rewolucyjnym, niezbędnym kosmetykiem, jest po prostu  ładnym gadżetem dla srok, wiec jeśli lubicie kosmetyki cieszące przede wszystkim oko, to sprezentujcie go sobie :-)


Kiko Digital Emotion Pearly Puff

Kiko Digital Emotion Pearly Puff

Kiko Digital Emotion Pearly Puff

wtorek, 4 lutego 2014

Matowy róż z odrobiną srebra.


Golden Rose Matte Velvet 111 & Lovely Snow Dust 3



Mani na dziś to różowy Golden Rose Matte Velvet 111 (dwie warstwy) i na pazurku serdecznym srebrny piasek Lovely Snow Dust 3 (dwie warstwy). Ogromnie cieszę się, że lakiery piaskowe przekonały mnie do matu pazurkach - przed inwazją teksturek wysoki połysk manikiuru uznawałam za jedyne słuszne wykończenie i wyjątki robiłam bardzo rzadko, np. dla Chińskiej Glazurki Pink Plumeria . Teraz widzę ile straciłam, ale pędem nadrabiam zaległości nosząc matowe lakiery nie będące piaskami i zachwyt mój nad matowym Goldenkiem sięga zenitu - spójrzcie tylko na ten piękny niby blask, niby mat, błyszczący w świetle sztucznym i ukryty w dziennym shimmer... I to wszystko w cudnym, zimnym różu. Boski lakier! Niestety jest bardzo trudny do obfotografowania, zdjęcia nie oddają w pełni jego uroku a celowo zrobiłam ten mani dwa razy, sądząc, że to kaprys aparatu, jednak kaprys to jest lakieru, bo na żywo wygląda o wiele wiele lepiej :-/ Zwariowałam na jego punkcie tak bardzo, że aż dokupiłam jeszcze pięć lakierków z serii Matte... :-P





Golden Rose Matte Velvet 111 & Lovely Snow Dust 3

Golden Rose Matte Velvet 111 & Lovely Snow Dust 3

Golden Rose Matte Velvet 111 & Lovely Snow Dust 3

Golden Rose Matte Velvet 111 & Lovely Snow Dust 3

Golden Rose Matte Velvet 111 & Lovely Snow Dust 3

Golden Rose Matte Velvet 111 & Lovely Snow Dust 3
 

wtorek, 28 stycznia 2014

Red Helmer is in da hauz!





Wreszcie! Wreszcie moje lakierunie po X czasu tułaczki po pudłach, półkach itp. mają swój domek! :-D Ten ważki fakt nastąpił tak późno z najbanalniejszego powodu pod słońcem - do najbliższej Ikei miałam kilkaset kilometrów, od pewnego czasu odległość ta wynosi kilometrów kilkanaście i w końcu zanabyłam śliczniutki czerwoniutki Helmerek dla moich lakierków! Juupiiiiii!

Wcześniej moje laksy (około 300 sztuk) mieszkały tak (pudełka otworzyłam do zdjęcia):






Po mojej przeprowadzce wyglądało to tak, czyli dramatycznie - lakiery przez kilkanaście tygodni stały na półkach luzem, chwytały promienie UV i nieprawdopodobne ilości kurzu a ból kroił moje serce za każdym razem kiedy na nie patrzyłam... na zdjęciu około 460 sztuk:


 
 
 



A teraz wygląda to tak, przeprowadzka lakierów zajęła mi trochę czasu, bo najpierw zastanawiałam się jak poukładać laksy w komodzie... Markami? Butelkami? Kolorami? Wykończeniami? Cenami? Ulubionymi? W końcu zdecydowałam się na porządek prawie alfabetyczny plus ulubione:
- pierwsza szuflada - Dance Legend, Zoya, Shaka, Orly i Candy Lacquer
- druga szuflada - China Glaze, Kiko i Opi
- pozostałe szuflady - kolejność alfabetyczna marek
Po wykoncypowaniu tego skomplikowanego systemu rozłożenia lakierów zabrałam się do działania czyli odkurzenia każdej buteleczki i przy okazji wytarcia szyjki butelki z zaschniętego lakieru. Operacja była to żmudna, nadwerężająca kręgosłup, niemożliwa do zrobienia za jednym zamachem i w efekcie kilka dni chodziłam sobie odurzona zmywaczem, ale czego się nie robi dla lakierów... :-P Trochę zmartwiła mnie ilość pozostałego wolnego miejsca  - jak widzicie jest go niewiele, lakiery są ściśnięte prawie jak ogórki w słoiku a lecą do mnie dwa Kiki, cztery Barry M, na wish mam 9 Orlików, więc zakup drugiej komody to kwestia kilku tygodni... I nie pasują mi te leżące Flormary, są za wysokie na ich postawienie i chyba jednak będę zmuszona trzymać je poza Helmerem, bo nie lubię jak lakiery leżą. Koniec końców cieszę się przeogromnie, że nareszcie zapanował porządek i mam wygodny dostęp do moich skarbeńków :-) Na zdjęciach dokładnie 490 sztuk:



 
 
 
 
 
 

 
 


P.S. Z całego serduszka dziękuję P.B. za przytaskanie mi Helmera do domu i pomoc w jego złożeniu! :-*

sobota, 25 stycznia 2014

China Glaze Crinkled Chrome Aluminate.


China Glaze Crinkled Chrome Aluminate



Wiedziałam, że ten lakier będzie mój odkąd tylko zobaczyłam pierwsze swatche - zakupu tak dziwnego dziwoląga nie mogłam sobie odmówić. Ciężko stwierdzić czy ten pomysł jest efektem przypadku czy czyichś długich przemyśleń, ale na pewno czegoś takiego jeszcze nie było - panie i panowie, oto China Glaze Aluminate z kolekcji Crinkled Chrome - ziarenka niczym w lakierach piaskowych zatopione w chromie a do tego dorzucona drobna trawka (bar glitter). Coś niesamowitego. Lakier wywołuje albo zachwyt albo wstręt, ale na pewno nikogo nie pozostawi obojętnym :-) Przez jeden dzień noszenia go, zapytań "a co ty masz na paznokciach?" usłyszałam więcej niż w ciągu ostatniego roku! A przez jeden tylko dzień ozdabiał moje pazurki dlatego, że trawka wraz z upływem czasu zaczynała odstawać, i to w kilku miejscach, sądzę, że duży wpływ na to miało wkładanie rąk w rękawiczki, kieszenie płaszcza itp., dlatego kategoryzuję Aluminate jako lakier nie na zimę, żeby po prostu nie rujnować mani, opcja pokrycia go top coatem po pierwszych testach odpada, przynajmniej na mój gust, bo zmniejsza efekt chromu.
Na zdjęciach widzicie dwie warstwy Aluminate, lakier ma tak rewelacyjną pigmentację, że do całkowitego pokrycia wystarczy jedna warstwa, jednak mi bardziej podoba się w wersji dwuwarstwowej, pierwsza warstwa nakłada się dość łatwo i błyskawicznie wysycha, druga warstwa nakłada się ciężko, na szczęście równie szybko wysycha. Zmywanie bez większych problemów. Na ostatnich czterech zdjęciach porównanie dwóch i jednej warstwy lakieru (po lewej dwie warstwy, po prawej jedna), na wzorniku, bo z podniecenia zapomniałam obfotografować moje pazurki z jedną warstwą ;-) A teraz niecierpliwie czekam na komentarze, ciekawam bardzo kto jest na tak a kto na nie! :-)))




China Glaze Crinkled Chrome Aluminate

China Glaze Crinkled Chrome Aluminate

China Glaze Crinkled Chrome Aluminate

China Glaze Crinkled Chrome Aluminate

China Glaze Crinkled Chrome Aluminate

China Glaze Crinkled Chrome Aluminate

China Glaze Crinkled Chrome Aluminate

China Glaze Crinkled Chrome Aluminate

China Glaze Crinkled Chrome Aluminate

 

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Etude House Minnie Black Face.


Opi Pink Friday & Etude House Minnie Black Face



Mani na dziś to dwie warstwy Opi Pink Friday (kolekcja Nicki Minaj) i Etude House Minnie Black Face (kolekcja Minnie In The Nails) - przefajny glitter, ale jak słodki tak niesforny, ponieważ: pędzel nabiera mało poszczególnych drobin i musiałam sobie pomagać sondą, myszkowe główki są sztywne i grube, nie chcą dopasować się do kształtu paznokcia i brzydko odstają... Lakier dosyć wolno wysychał. Nałożenie dwóch warstw Seche Vite nie do końca pomogło, bo uwięziło powietrze pomiędzy glitem a paznokciem i porobiły się bąble...Wielka szkoda, bo naprawdę mi się te myszeczki podobają... Lakier Etude House dostaniecie na Ebayu (zaopatrzyłam się u sprzedawcy f2plus1), ale polecam go tylko płaskim pazurkom, no chyba, że nie przeszkadzają Wam takie nierówności jak u mnie ;-)



Opi Pink Friday & Etude House Minnie Black Face

Opi Pink Friday & Etude House Minnie Black Face