Jako że:
* dawno nie robiłam kompulsywnych zakupów
* chciałam sobie polepszyć nieco gorszy przez odejście lata nastrój
* 10 października obchodziłam imieninki
tak trońkę zaszalałam :-) i w ciągu niecałych dwóch tygodni zanabyłam:
-
pędzel do pudru Catrice - do pudru moim zdaniem on się nie do końca nadaje, ale do aplikacji rozświetlaczy na twarz jak najbardziej
- trzy kamuflaże Catrice - no tak wyszło, że wszystkie trzy odcienie okazały się mi potrzebne, oczywiście każdy do innej partii twarzyczki, dziękuję
Mademoiselle Chaos za zmobilizowanie mnie do ich zakupu, bo naprawdę dobrze kryją, trwałość mogłaby być lepsza, ale źle nie jest :-)
-
ozdoby do paznokci Essence Paper Print i Transfer Solution - duże rozczarowanie przy pierwszym podejściu, jednak nie poddam się tak łatwo, szczegółowa recenzja w najbliższej przyszłości
- pomadka Essence 10 Cotton Candy - świetny kolor i konsystencja, niestety odrobinę wysusza usta
- masło do skórek w sztyfcie
Essence Butter Stick - bardzo lubię to masełko
-
brokat Essence Effect Nails 04 Tonight At Midnight
- gąbki do pudru Essence - świetne! Na pewno dokupię ich jeszcze opakowanko lub dwa, ponieważ puder nakładam gąbką a każdą stronę gąbeczki używam raz a potem ją piorę, więc jedna gąbka służy mi przez dwa dni i z tego powodu muszę mieć takich gąbek co najmniej kilka
- tusz do rzęs Deborah Black + Long - mój ulubiony tusz obok L'Oreal Telescopic i już niestety niedostępnego Maybelline Lash Stiletto
-
cień Kiko Long Lasting Stick Eyeshadow 02 Argento
i lakierkiiiii:
- Zoya Flynn i Rikki
- mini Opi Unfor-greta-bly (za Zoyuśki i Opika dziękuję
Moniszonkowi :-*)
- Candy Lacquer Unicorn Bubbles, Fun Dip i Fairyland (za Candiki dziękuję
Mad :-*)
- Golden Rose 3D Glaze 10, 13, 14
- Kiko Dark Heroine 435 Venom Teal i Quick Dry 834 Tiffany Dorato
- Manhattan Lotus Effect 10C
- Kobo 35 Warsaw
- Deborah Pret A Porter 33 Iris Bon Bon
- Catherine Arley 160
tyle... zaplanowałam teraz wstrzemięźliwość zakupowo-kosmetyczno-lakierową, przynajmniej na jakiś czas... ;-)