Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ardell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ardell. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 kwietnia 2014

Marcowy haul.





W tym roku Dzień Kobiet - czyli okazja do rozpieszczenia się nowymi kosmetykami bez wyrzutów sumienia - jakoś tak przeciągnął mi się na cały marzec, wiecie, dwudziesty któryś dzień marca a ja coś kupuję, tłumacząc sobie "to jeszcze na Dzień Kobiet"...

I w efekcie wzbogaciłam się o:
- sztuczne rzęsy Ardell Demi Wispies Black - piękne, w miarę naturalnie wyglądające i wspaniałe jakościowo - uwielbiam rzęski Ardell! Potrzebowałam tylko rzęs, ale z przyzwyczajenia obejrzałam wszystkie przedmioty Sprzedawcy i do rzęs przyczepiły się:
- pędzel do pudru Real Techniques - baaardzo fajny, jednakże moje ulubione pędzle Hakuro są zdecydowanie gęściejsze i bardziej zbite, co nie zmienia faktu, że Real Techniques do pudru nadaje się znakomicie - zarówno do jego wgniatania jak i omiatania twarzy
- różowa kredka Rimmel Exaggerate 280 Pink Impact
- trzy kredki Miss Sporty Mini-Me Eye Liner - 080 Neon Green, 090 Neon Pink i 100 Neon Yellow - ten róż to strzał w dziesiątkę, właśnie takiego różu długo szukałam i wreszcie znalazłam - zimny, jaskrawy i wyrazisty, super! Po co mi żółta kredka nie wiem, skoro żółty to ostatni kolor jaki powinnam nosić a właściwie pierwszy jakiego nosić nie powinnam, ale może kiedyś do czegoś się przyda :-P a zieleni już się pozbyłam, bo się mazała...
- różowy cień Manhattan Intense Effect - to mój czwarty cień z tej linii, bardzo je lubię za pigmentację, teksturę i przyjemną aplikację

tyle allegrowych zakupków... W Rossie trafiłam na promocję tintów do ust Manhattan Colour Splash Liquid Lip Tint i skusiłam się na odcień 54L So Paris! - matowy, bardzo trwały, no i niestety jest to mój pierwszy i raczej ostatni tint do ust, ponieważ przedziwnie czuję się bez wrażenia poślizgu i nawilżenia na ustach :-( spróbuję jeszcze nakładać go na jakiś balsam czy coś, bo ma naprawdę ładny i pasujący mi kolor i szkoda, żeby leżał nieużywany...

kolejne kredki (ostatnio mam świra na punkcie kredek - im bardziej wymyślny kolor tym lepiej); Essence Love Letters 02 Grey-Headed Lovebird - kolor-kameleon, najczęściej szaro-stalowy, czasami podbity zielenią a czasami po prostu bury i Essence Longlasting 18 Berry Merry - absolutnie piękny miks fioletu, odrobiny brązu i jakby bordowej opalizacji a wszystko w satynowym blasku,  przecudownie wydobywa zieleń mych ocząt i na bank zakupię kolejne sztuki tegoż koloru :-) Na zdjęciach nie wygląda nawet w połowie tak dobrze jak na żywo, dlatego kupcie tą kredkę koniecznie, żeby przekonać się jak z niej pieknota. Życzyłabym sobie tylko, żeby kredki Essence miały ciut mocniejszą pigmentację i żeby były twardsze, ponieważ ciężko jest ładnie zakończyć kreskę kredką o konsystencji masła...

no i lakieraski, nad którymi rozwodzić się nie będę, bo prędzej czy później Wam je zaprezentuję (a nawet już pokazałam piasek Lovely i różowego Claire's tutaj ):
- Orly Nite Owl, Peaceful Oppostion i Royal Navy
- Zoya Carter
- Misslyn 564 Soft Pistachio
- Lovely Baltic Sand 6
- Revlon Parfumerie Wintermint
- Sensique Strong & Trendy Nails 155
- Claire's Yummy
- Essence: Love Letters 01 Rosy In Love i 04 Dear Peach!, piasek Colour & Go 182 Hello Rosy, Nail Art Special Effect Topper 19 Bird Of Paradise i 22 Black Dress And White Tie

tak, w najbliższym czasie planuję kosmetykową wstrzemięźliwość... :-P



 
 
 
 
 
 
 
 
  

 
Szybkie swatche kredek, tintu i cienia:

 
 


Miss Sporty Mini-Me Eye Liner 090 Neon Pink, 100 Neon Yellow, 080 Neon Green

Miss Sporty Mini-Me Eye Liner 090 Neon Pink, 100 Neon Yellow, 080 Neon Green

Essence 02 Grey-Headed Lovebird, Essence Longlasting Eyepencil 18 Berry Merry, Rimmel 280 Pink Impact

Essence 02 Grey-Headed Lovebird, Essence Longlasting Eyepencil 18 Berry Merry, Rimmel 280 Pink Impact

Manhattan Colour Splash Liquid Lip Tint 54L So Paris!

Manhattan Intense Effect Eyeshadow 1
 

czwartek, 1 marca 2012

Po raz pierwszy na blogu: mój makijaż.

No no... Kto by się spodziewał, że w końcu zaprezentuję Wam mój mejkap... Jestem całkiem zadowolona z tego makijażu, choć to pikuś w porównaniu z niektórymi Waszymi dziełami. Kilka punktów mogłam lepiej dopracować, ale uważam, że i tak nie jest źle, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, iż jeszcze dwa lata temu miałam tylko jeden beżowy cień do powiek... naprawdę tak było :-)
Mejkapik zaliczam do kategorii: lżejszy wieczorowy.










użyłam:
- korektor Rimmel Match Perfection 030 Classic Beige
- puder Rimmel Match Perfection 103 True Ivory
- baza Hean Stay On
- cień Catrice Enter Wonderland C01 Fairy Dust
- cień Manhattan Intense Effect 910G Dim Brown
- mineralny pigment Moon Stone
- cień Bell Satin Mat 141
- żelowy liner Sleek Ink Pot Dominatrix
- sztuczne rzęsy Ardell 102 Demi Black
- tusz Maybelline Lash Stiletto (dolne rzęsy)