wtorek, 14 października 2014

China Glaze But Of Corpse



China Glaze But Of Corpse




Lakier na dziś to China Glaze But Of Corpse z kolekcji Apocalypse (Halloween 2014) - zielona metaliczna baza ze złotawym połyskiem, czarnym, matowym mikroglitterem i srebrnym shimmerem. Wykończenie teksturowo - matowo - satynowe. Lakier ekstremalnie szybko wysycha, przez co aplikuje się dość trudno. Ma świetną pigmentację i spokojnie wystarczyłaby jedna grubsza warstwa, jednak ja preferuję dwie cieńsze i tyleż widzicie na zdjęciach. Na pierwszych czterech zdjęciach dodatkowo warstwa topu Orly Polishield, pozostałe trzy zdjęcia bez topu i raz But Of Corpse bardziej podoba mi się solo, raz z topem, ale i w jednej i w drugiej wersji jest prześwietnym i bardzo ciekawym lakierem. A Wy którą wersję wolicie? :-)






China Glaze But Of Corpse

China Glaze But Of Corpse

China Glaze But Of Corpse

China Glaze But Of Corpse

China Glaze But Of Corpse

China Glaze But Of Corpse
 

30 komentarzy:

  1. Kolor mi się bardzo podoba, nie mniej nie pasuje mi taki kolor na paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, oj tam, mi żółcie i pomarańcze nie pasują a je noszę :-P

      Usuń
  2. Ciężko się zdecydować. W obu wersjach bardzo mi się podoba :))

    OdpowiedzUsuń
  3. ja zdecydowanie wolę wersję bez topu :) ale jest świetny. tak samo jak jego różowo-czerwony kolega i muszę się w nie zaopatrzyć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie tego różowego też niedawno zapragnęłam... :-(

      Usuń
    2. nie ma co się smucić, zielonek będzie miał kolegę ;)

      Usuń
  4. Lakier jest bardzo ciekawy, ja wolę wersję bez topu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawy, mimo że nie przepadam za zieleniami ;) uwielbiam za to te tematyczne kolekcje Chinek :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak pazurki jaszczurki :D bez topu chyba lepiej wygląda..

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobry Boże, co Ty mi robisz, zlituj się.
    Zainstaluj w jednym poście słowa "Corpse", "Haloween", "Apocalypse" w dowolnej konfiguracji, dorzuć czarny mikroglitter i jestem kupiony BEZ względu na to, o jakim kolorze piszesz. A, że uwielbiam zielenie więc ta powyższa zapewnia mi prawie cichy orgazm. Bardzo urodziwy cudak, takie przystojne zombie. Chociaż pewnie z ciekawości zalałbym to topcoatem na lustrzany błysk, bo tekstura z jednej strony nie do końca mnie przekonuje, z drugiej jednak dodaje lakierowi uroku rozkładającego się truchła.
    Gdzie to dostanę i dlaczego tak drogo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że dostarczyłam Ci tak ekstremalnie przyjemnych doznań :-D zanabyłam go na Trans Design, wcale nie tak drogo, bo za trzy i ćwierć dolca, na Ebayu też jest. Też myślałam, żeby walić top do momentu uzyskania tafli... :-P

      Usuń
    2. No ba, to najbardziej kontrowersyjny lakier, jaki widziałem od początku swojej "przygody" z lakierami. Pewnie nieśmiało dopiszę go do chciejlisty :) Dzięki za namiary!

      Usuń
  8. kurde nie wiem, no kurde nie wiem :D chcę i nie chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam chinki, a ta jest cudowna, szczegolnie ze nie mam zadnej zielonej chinki to ta bym sibie chetnie sprezentowala.

    OdpowiedzUsuń
  10. masz niespotykany talent do wynajdowania lakierowych dziwadeł i jakimś dziwnym trafem one zawsze mi się podobają <3

    OdpowiedzUsuń
  11. nie lubię zieleni... ale ten lakier fajnie u Ciebie wygląda, ciekawy kolor

    OdpowiedzUsuń
  12. It looks super cool both shiny and matte! :)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA KOMENTARZE! :-)
na zadane pytania odpowiadam w tym samym poście