poniedziałek, 7 listopada 2011

Mój sekret o północy.

My Secret 150 Midnight



Kto jęczał, że nie lubi ciemnych lakierów do paznokci? Ja.
Kto biadolił, że zachwyca się ciemnymi kolorami na czyichś paznokciach a na swoich ich nie toleruje? Ja.
I kto teraz ma ten boski granat na pazurkach??? Ja!!!
Moja fascynacja kolorami chaber, kobalt, granat, błęki paryski, błękit Thenarda spowodowała już zakup torebki, ubrań, koca, poduszek, biżuterii, cieni i linera. W końcu przyszedł czas na lakier. Nie miałam pojęcia czy dobrze będzie mi się go nosiło, ale na szczęście tak ześwirowałam na punkcie wymienionych wyżej kolorów, że noszę ten lakierek z dużą przyjemnością i bardzo mi się on podoba i wcale mi nie przeszkadza. Mało tego, już mam na oku kilka innych ciemnych lakierków, więc z dumą ogłaszam, że moja niechęć do ciemnych paznokci została przepędzona w siną dal! :-DDD




My Secret 150 Midnight



My Secret 150 Midnight

Na zdjęciach widzicie trzy cienkie warstwy, lakier bardzo intensywnie błyszczy i nie matowi się, na trzeci dzień od nałożenia delikatnie zaczynają się ścierać końcówki. Żadnych odprysków. Szybko wysycha, okropnie brudzi skórki podczas zmywania.

11 komentarzy:

  1. Boski kolor! <3 no normalnie chcę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam to cudeńko:D Ja uwielbiam ciemne lakiery na moich paznokciach, a jasnych jakoś nie bardzo;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam go właśnie na paznokciach :) Jest obłędny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. przepiekny.. nawet nie mam ani jednego lakieru w takim kolorze - niebieskim/ granatowym itp ;)... chyba czas to zmienić!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Weź, no po co go pokazywałaś? Teraz go chcę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mademoiselle Chaos - przepraszam... :-DDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  7. guinessi - koniecznie czas to zmienić! :-)

    OdpowiedzUsuń

DZIĘKUJĘ WAM BARDZO ZA KOMENTARZE! :-)
na zadane pytania odpowiadam w tym samym poście